„Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie”.

Operacja mająca na celu zakup nowoczesnych technologicznie urządzeń do badania mleka oraz pakowania sera i proszku serwatkowego w Spółdzielni Mleczarskiej Ryki, co przyczyni się do innowacyjności procesu, współfinansowana jest ze środków Unii Europejskiej w ramach poddziałania „Wsparcie inwestycji w przetwarzanie produktów rolnych, obrót nimi lub ich rozwój” Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014–2020.

Leszek Wesołowski
Trojanów

Po podziale gospodarstwa przez ojca postanowił spróbować sił na własnym, zaczynając wszystko od podstaw. Decyzję podjął tuż po przyjeździe z jednej ze studyjnych wizyt w zagranicznych gospodarstwach rolnych. – Podczas kilku dni pobytu w Danii w 2010 roku miałem okazję przyjrzeć się osiągnięciom hodowców z tego kraju. Doświadczenie zebrane podczas wyjazdu postanowiłem wykorzystać przy budowie nowej obory – przyznaje Leszek Wesołowski. – Niestety nie wszystko udało się przenieść na polski grunt. Naszą bolączką jest choćby duże rozdrobnienie gruntów co bardzo utrudnia hodowlę. Dlatego wiele pomysłów trzeba było modyfikować, ale udało się – dodaje Wesołowski

Na co dzień stara się poszerzać swoją wiedzę. To nie tylko czytanie branżowych czasopism czy opracowań. To także wyjazdy studyjne. – W tym roku byłem w Niemczech wraz z innymi polskimi hodowcami. Podpatrywaliśmy tam nowinki techniczne, automatykę czy roboty udojowe – dodaje Leszek Wesołowski.

Obecnie jego stado liczy 70 krów i dostarcza około 500 tys. litrów mleka rocznie. – Mleko do Ryk dostarczał już mój dziadek, a później ojciec . Nie było może tego dużo. Pięć krów nie pozwalało na dużą produkcję. Tak zaczynało jednak wiele polskich gospodarstw – dodaje.

W 1997 roku jego rodzinne gospodarstwo włączone zostało do systemu bezpośredniego odbioru mleka z gospodarstwa. – W tym samym czasie wielu rolników inwestowało w trzodę chlewną. Moja rodzina postanowiła pozostać przy hodowli krów mlecznych. Nie żałuję tej decyzji. Większe dochody z mleka pozwalały na rozwój. Tymczasem inni , którzy związali się z hodowlą trzody chlewnej stanęli w miejscu – dodaje Wesołowski.

Oprócz pracy na własnym gospodarstwie pełni funkcję przewodniczącego Rady Nadzorczej Spółdzielni Mleczarskiej Ryki. – To dużo obowiązków, ale staram się pogodzić pracę w gospodarstwie z obowiązkami Przewodniczącego.